Nie jeÂździÂłem na rowerze od 10 listopada, dziÂś rano na niebie pojawiÂło siĂŞ sÂłoĂące, wiĂŞc postanowiÂłem zakoĂączyĂŚ i podsumowaĂŚ sezon wpisem z kilometrami. Po pĂŞtli do StaniÂątek pojechaÂłem jeszcze na mojÂą budowĂŞ, ktĂłrÂą rozpocz¹³em w listopadzie tego roku - na razie sÂą tylko fundamenty, ale od wiosny budujemy dalej. (czytaj więcej...)
Po dwĂłch tygodnia przerwy od roweru w koĂącu znalazÂłem czas Âżeby siĂŞ przejechaĂŚ. Weekend byÂł doœÌ ciepÂły jak na listopad, myÂślaÂłem nawet o jakiejÂś przejaÂżdÂżce w sobotĂŞ, ale nie udaÂło siĂŞ wiĂŞc postanowiÂłem, Âże w niedziele rano jadĂŞ. (czytaj więcej...)
W niedzielny poranek padaÂło, ale koÂło poÂłudnia zrobiÂło siĂŞ sÂłonecznie i ciepÂło namĂłwiÂłem, wiĂŞc na wyjazd na rower mojÂą ÂżonÂą, ktĂłra od czasu gdy przekroczyÂła 1 000 km w sezonie jakoÂś straciÂła zapaÂł do jazdy. (czytaj więcej...)
Prognozy pogody na sobotĂŞ byÂły raczej kiepskie, ale w piÂątek wieczorem nieoczekiwanie siĂŞ zmieniÂły wiĂŞc postanowiÂłem, Âże w sobotĂŞ rano jadĂŞ rowerem do NiepoÂłomic. Niestety rano pogoda byÂła kiepska, okoÂło 10 stopni, ale niebo mocno zachmurzone, drogi byÂły mokre ale przynajmniej okoÂło 8:30 nie padaÂło, wzi¹³em wiĂŞc wszystko co moÂże siĂŞ przydaĂŚ w razie deszczu i ruszyÂłem do NiepoÂłomic. (czytaj więcej...)
W zasadzie w dniu 6 paÂździernika powinienem pedaÂłowaĂŚ w poszukiwaniu pomaraĂączowych lampionĂłw po Jurze Krakowsko-CzĂŞstochowskiej na Odysei Jurajskiej Krzeszowice 2012, niestety na zawody nie pojechaÂłem wiĂŞc pozostaÂło mi tylko przejechaĂŚ siĂŞ gdzieÂś na miejscu. (czytaj więcej...)
Nad niedzielnÂą wycieczkÂą zastanawiaÂłem siĂŞ od kilku dni, miaÂłem nawet pomysÂł pojechaĂŚ do Czchowa - taki wyjazd planujĂŞ juÂż od 2 lat, ale ostatecznie stwierdziÂłem, Âże pojadĂŞ sobie do Lipnicy Murowanej i po drodze odwiedzĂŞ 3 z 4 cmentarzy wojennych okrĂŞgu IX na ktĂłrych jeszcze w tym roku nie byÂłem. (czytaj więcej...)
Rano pojechaÂłem do NiepoÂłomic zobaczyĂŚ Pola ChwaÂły w NiepoÂłomicach, miaÂłem teÂż wracaĂŚ rowerem ale coÂś mi wypadÂło i musiaÂłem jechaĂŚ do domu samochodem. Po poÂłudniu przyjechaÂłem jeszcze raz do NiepoÂłomic samochodem i tym razem zwiedziliÂśmy obozy wojskowe i przejechaliÂśmy siĂŞ rowerem na dawnÂą KrakowiankĂŞ coÂś przekÂąsiĂŚ. (czytaj więcej...)
Od kilku dni Krzysiek namawiaÂł nas na wyjazd do Szczawnicy i wycieczkĂŞ rowerowÂą do Czerwonego Klasztoru z tym, Âże okrĂŞÂżnÂą drogÂą przez SÂłowacjĂŞ. W koĂącu zdecydowaliÂśmy siĂŞ jechaĂŚ, w sobotĂŞ wieczĂłr podjĂŞliÂśmy nieudanÂą prĂłbĂŞ montaÂżu mojego bagaÂżnika dachowego na auto KrzyÂśka by w koĂącu zamontowaĂŚ go ponownie na moje auto, wraz z dodatkowy rynienkami. (czytaj więcej...)
DzieĂą po zawodach musiaÂłem jechaĂŚ na Piknik Rodzinny "PoÂżegnanie Lata" w Woli Zabierzowskiej. PoczÂątkowo planowaÂłem wyjazd juÂż rano i odwiedziny w NiepoÂłomicach, ale jak wstaÂłem to byÂłem tak strasznie zmĂŞczony, Âże nawet rozwaÂżaÂłem czy nie jechaĂŚ czasem samochodem, ostatecznie postanowiÂłem jechaĂŚ jednak rowerem, ale dopiero koÂło poÂłudnia i prosto do pracy. (czytaj więcej...)
Z mojÂą ÂżonÂą do TyĂąca jeÂździmy co roku, ale tym roku zdecydowaliÂśmy siĂŞ na wyjazd niezwykÂły, a mianowice start i meta byÂły w NiepoÂłomicach a dystans przekroczyÂł 70 km.
MojÂą Âżona musiaÂła jeszcze odwiedziĂŚ pacjentkĂŞ na Prokocimiu, wiĂŞc do Krakowa pojechaliÂśmy trochĂŞ innÂą drogÂą niÂż pierwotnie zakÂładaliÂśmy. (czytaj więcej...)
Rano pojecha³em do pracy. Pogoda piêkna o 7:15 jak wyje¿d¿a³em by³o 22 stopnie i s³onecznie, droga do pracy w takich warunkach to czysta przyjemnoœÌ. Do Woli Zabierzowskiej przyjecha³em niez³ym tempem w czasie 51:15.
Plan na powrĂłt do domu byÂł taki, Âże jadĂŞ do UÂścia Solnego i dopiero tam skrĂŞcam na BochniĂŞ przy okazji zwiedzajÂąc cmentarze wojenne okrĂŞgu IX na ktĂłrych jeszcze w tym roku nie byÂłem. (czytaj więcej...)
ÂŻona walczy o 1000 km w tym sezonie i w ramach nabijania kilometrĂłw pojechaliÂśmy do NiepoÂłomic na lody.
PoczÂątek wycieczki byÂł doœÌ nerwowy bo o godzinie 16:00 jak wyjeÂżdÂżaliÂśmy to na poÂłudniu zaczĂŞÂły gromadziĂŚ siĂŞ czarne chmury i nawet trochĂŞ kropiÂło, ale zdecydowaliÂśmy siĂŞ jednak jechaĂŚ. (czytaj więcej...)
W koĂącu piĂŞkna pogoda, zdecydowaliÂśmy wiĂŞc Âże jedziemy do ÂŁapanowa. Z ÂŁapczycy pojechaliÂśmy drogÂą powiatowÂą do Siedlca i odbiliÂśmy w lewo na drogĂŞ na StradomkĂŞ. TÂą mniej ruchliwÂą drogÂą dojechaliÂśmy do WieĂąca i skrĂŞciliÂśmy w prawo rozpoczynajÂąc podjazd przez Wieniec i JaroszĂłwkĂŞ. (czytaj więcej...)