W te wakacje wielokrotnie jeÂździÂłem rowerem do pracy, nie zamieszczaÂłem tych wpisĂłw na mojej stronie (sÂą na bikestats) i myÂślĂŞ, Âże na koniec wakacji dam jakiÂś zbiory wpis. Jednak dzisiejszy wyjazd do pracy, a w zasadzie powrĂłt z pracy byÂł w pewien sposĂłb szczegĂłlny, wiĂŞc znalazÂł siĂŞ na stronie:)
Wczoraj laÂło, wiĂŞc do pracy pojechaÂłem samochodem, dziÂś Âświeci sÂłoĂące, wiĂŞc jadĂŞ znowu rowerem:) Po wczorajszym dniu dzisiejszy poranek jest chÂłodny ledwo 13 stopni o godzinie 7:50, jak wyjeÂżdÂżam z domu. Droga do pracy jak zwykle, ale za to na powrĂłt planujĂŞ coÂś specjalnego.
Do pracy: 19,94 km; czas: 51:12; Âśrednia 23,37 km/h.
Po pracy wybraÂłem siĂŞ na poszukiwanie zapomnianego grobu radzieckiego ÂżoÂłnierza w Puszczy. CiekawÂą historiĂŞ o radzieckim skoczku-zwiadowcy, zastrzelonym w Puszczy NiepoÂłomickiej przeczytaÂłem na stronie www.bochenskiedzieje.pl. Ten grĂłb nie jest zaznaczony na Âżadnej mapie i nigdy do tej pory o nim nie sÂłyszaÂłem. Autora strony, dopytaÂłem o dokÂładniejsze dane tego miejsca i w odpowiedzi otrzymaÂłem linka do serwisu Panoramio.
WracajÂąc do domu pojechaÂłem ÂŻubrostradÂą, skrĂŞciÂłem w drogĂŞ do Damienic, a nastĂŞpnie w lewo w WielkÂą DrogÂą KrĂłlewskÂą (szutrowÂą). Po przejechaniu mniej wiĂŞcej 1,2 km od drogi asfaltowej, skrĂŞciÂłem w prawo w doœÌ szerokÂą szutrĂłwkĂŞ. Na drzewie na poczÂątku ÂścieÂżki wisi maleĂąki krzyÂż, a powyÂżej w korze wyryte jest sÂłowo "GRĂB". NastĂŞpnie przejechaÂłem ÂścieÂżkÂą jakieÂś 100-150 metrĂłw i po lewej przy drodze zauwaÂżyÂłem grĂłb z czerwonÂą gwiazdÂą.
Zrobi³em szybko kilka fotek i ruszy³em dalej, w lesie nie mo¿na za d³ugo staÌ bo zaraz atakuj¹ komary, nie pozostaje nic innego jak jechaÌ i to najlepiej szybko, prêdkoœÌ 20 km/h podobno jest ju¿ dla komara nie osi¹galna:). Powrót do domu przez Bochniê, w sumie dziœ znowu wykrêci³em ponad 50 km.