Wyprawa do Wiednia - dzieĂą 3
Z ÂŽiliny mieliÂśmy wyjechaĂŚ na drogĂŞ 507 po drugiej stronie rzeki Vah, ale GPS Wojtka wyprowadza nas w pobliÂże drogi krajowej, wiĂŞc decydujemy siĂŞ niÂą jechaĂŚ. Na poczÂątku olbrzymi ruch, ale po chwili droga dzieli siĂŞ na krajowÂą 18 i autostradĂŞ D3, wiĂŞc ruch na krajĂłwce maleje. Droga ma pobocze wiĂŞc jedziemy bez problemĂłw, na nastĂŞpnym postoju decydujemy, Âże nie bĂŞdziemy prĂłbowali przekraczaĂŚ rzeki tylko bĂŞdziemy trzymaĂŚ siĂŞ krajĂłwki, jedziemy wiĂŞc najpierw drogÂą nr 18 a poÂźniej od Bytcy drogÂą 61. Jedziemy szybko bez wiĂŞkszych odpoczynkĂłw i po przejechaniu 45 kilometrĂłw dojeÂżdÂżamy do Povazskiej Bytricy. Tu robimy najpierw postĂłj w cieniu pod koÂścioÂłem a potem zakupy w Lidlu. DziÂś sÂłoĂące grzeje na caÂłego, decydujemy siĂŞ jechaĂŚ szybko i zrobiĂŚ jak najwiĂŞcej kilometrĂłw przed obiadem, szczegĂłlnie Âże do tej pory tak dobrze mam szÂło.
Pêdzimy krajow¹ 61 bez wiêkszych postojów, zatrzymujemy siê Ilavie, potem przeje¿d¿amy przez Dubnicê na Vahom i doje¿d¿amy do granic Trencina, tu krótki postój i po chwili wje¿d¿amy ju¿ boczn¹ drog¹ do miasta. Przerwa na obiad, na licznikach mamy ju¿ ponad 80 km, jest godzina 13:00 i piekielnie grzeje. Ogl¹damy rynek i robimy fotki góruj¹cego nad miastem zamku. Po obiedzie z trudem wsiadamy na rower, peda³ujemy doœÌ dobrym tempem, przez nieciekawe tereny woko³o albo jakieœ strefy przemys³owe, albo kompletne pustkowia, droga omija w zasadzie wszystkie miejscowoœci. Efektem takiego stanu rzeczy jest doœÌ ciekawy postój w tunelu przejœcia dla pieszych pod torami kolejowymi, gdzie choÌ na chwilê mo¿emy schowaÌ siê przed s³oùcem. Dalej jedziemy ju¿ bez przerwy a¿ do miejscowoœci NovÊMesto nad Våhom, gdzie wed³ug planu mamy nocowaÌ. Jest co prawda dopiero godzina 16:00 i pada nawet pomys³ czy jeszcze nie pojechaÌ dalej, ale pogoda da³a wszystkim w koœÌ, na licznikach ju¿ 106 km, wiêc decydujemy siê jednak zakoùczyÌ dzisiejszy etap. Znajdujemy nocleg w Hotelu Javorina, obiekt jakby z poprzedniej epoki, ale za to cena trochê ni¿sza ni¿ wczoraj. Wieczorem jeszcze spacer po ³adnym rynku NovÊgo Mesta i czas na spanie, decydujemy ¿e w zwi¹zku z upaln¹ pogod¹ jutro startujemy ju¿ o godzinie 7:00.
Etap pod wzglĂŞdem uksztaÂłtowania terenu byÂł Âłatwy, ale bardzo wysoka temperatura skutecznie go utrudniÂła i mnie przynajmniej pokonanie tego dystansu kosztowaÂło sporo siÂł.