Wczoraj ÂświĂŞtowaÂłem swoje imieniny, poszedÂłem spaĂŚ o 3 nad ranem, a dziÂś juÂż o 10:30 rozpoczynaÂłem wycieczkĂŞ do Puszczy NiepoÂłomickiej nad Czarny Staw:)
Gdy wyje¿d¿a³em pogoda by³a œrednia, s³oùce co chwila chowa³o siê za chmurami, a na temperatura wynosi³a jakieœ 12 stopni, do tego wia³ wiatr. Z domu pojecha³em pod stary koœció³ w £apczycy, po drodze oczywiœcie podjazd, jecha³em go sobie powolutku, znacznie wolniej ni¿ dzieù wczeœniej, ale jakoœ da³em rady. Po drodze sfotografowa³em jeszcze nowy dom budowany przy drodze - technik¹ bunkra, skosy s¹ wylewane z betonu, kilka osób doradza³o mi tak¹ technikê, ale ostatecznie stwierdzi³em, ¿e nie bêdê tak robi³. Pod koœcio³em w £apczycy pojecha³em na prosto w szutrow¹ drogê ko³o cmentarza, tym razem jecha³em têdy wolniej ni¿ na jesieni i uda³o mi siê zrobiÌ kilka ciekawych fotek m.in. œwietnie z tej drogi widaÌ grodzisko:) Na jesieni jecha³em têdy po raz pierwszy wtedy po dojeŸdzie do zabudowaù za du¿o pokombinowa³em, a póŸniej po analizie zdjêÌ satelitarnych stwierdzi³em, ¿e jednak powinna miêdzy domami przebiegaÌ droga. Dziœ ju¿ wiem, ¿e drogi nie ma, ta od £apczycy, któr¹ jecha³em koùczy siê na podwórku, a mieszkaj¹cy 50 metrów dalej s¹siad ma drogê dojazdow¹ od Bochni, te 50 metrów to p³ot i jakiœ ogród - nie da siê przejechaÌ nawet na bezczelnego. Jedyne wyjœcie to przejœcie miêdzy foliami tego goœcia co ma drogê od Bochni, dalej jecha³em ju¿ drog¹ poganiany co chwilê przez psy z okolicznych gospodarstw. Niestety nie bêdê ju¿ têdy jeŸdzi³, choÌ jest to najkrótsza droga z £apczycy nad Czarny Staw.
Dalej ju¿ prosto ulic¹ Karusia, Chodenick¹ i skrêt na Majora Bacy, któr¹ to ulic¹ dojecha³em do k³adki na Rabie w Damienicach, przejazd przez k³adkê i przez Damienice do Puszczy. Tu¿ przed Puszcz¹ przejecha³em nowym wiaduktem nad autostrad¹ i wjecha³em do Puszczy, w tym momencie s³oùce wysz³o na dobre i zrobi³o siê cieplej. Po przejechaniu 12 km dojecha³em nad Czarny Staw, jak siê zatrzyma³em nad stawem to by³o mi wrêcz gor¹co, porobi³em fotki i ruszy³em w dalsz¹ drogê. W zasadzie mia³em jechaÌ tak samo jak na jesieù, ¯ubrostrad¹ i potem drog¹ na Stanis³awice, ale stwierdzi³em, ¿e zrobiê sobie ma³e Strade Bianche:) i tu¿ za Czarny Stawem skrêci³em w lewo w szutrow¹ Drogê Królewsk¹. Przejecha³em ko³o rezerwatu ¿ubrów i dalej na prosto po szutrach a¿ do leœniczówki Przyborów w Zabierzowie Bocheùskim. Na parkingu przed leœniczówk¹ ju¿ t³umy, w zasadzie nie by³o gdzie zaparkowaÌ. Skrêci³em znowu w lewo i po szutrach pojecha³em do K³aja, drogi szutrowe s¹ obecnie bardzo dobre, suche i ubite, odcinek od Czarnego Stawu do leœniczówki mkn¹³em na w¹skich oponach z prêdkoœci¹ pod 25 km/h, odcinek od leœniczówki do K³aja jest trochê zniszczony w wyniku ubieg³orocznej wycinki drzew i tu musia³em jechaÌ wolniej.
W K³aju wyjecha³em z lasu, przejecha³em obok koœcio³a i skierowa³em siê na Targowisko, tam nad Rabê i szutrówk¹ wzd³u¿ Raby do drogi nr 4. Przeje¿d¿aj¹c ko³o Raby zobaczy³em, ¿e na drugim brzegu rzeki w Che³mie odbywaj¹ siê jakieœ zawody samochodów terenowych, chwilê zastanawia³em siê czy tam pojechaÌ, bo to w koùcu oznacza³o jeden podjazd wiêcej, ale w koùcu zdecydowa³em, ¿e jadê. Rabê przekroczy³em mostem na drodze nr 4 (wia³o mi prosto w twarz - dobrze, ¿e to by³ krótki odcinek) i rozpocz¹³em podjazd pod koœció³ w Che³mie. Powolutku jakoœ wyjecha³em, objecha³em koœció³ i zjecha³em w dó³ nad Rabê. Niestety zawody chyba w³aœnie siê skoùczy³y i uczestnicy zaczêli siê zbieraÌ, wiêc po chwili ruszy³em pod górê znowu pod koœció³ w Che³mie. Dalej pod cmentarz w Che³mie, gdzie jak zwykle zrobi³em postój na fotografowanie widoków:) a potem ju¿ w dó³ przez Moszczenicê do £apczycy. Na sam koniec podjecha³em jeszcze do sklepu po Pepsi i do domu.
Wycieczka bardzo udana, jechaÂło mi siĂŞ dobrze, mimo iÂż krĂłtko spaÂłem i wiaÂł wiatr:). Podjazdy szÂły mi opornie i powoli, ale ze wszystkimi sobie daÂłem radĂŞ. MĂłj Krossik tnie jak rakieta po asfalcie, na szutrach teÂż radzi sobie nieÂźle mimo Âże mam cieniutki opony, jednak wyraÂźnie brakuje mi dobrze dziaÂłajÂącego amortyzatora. MĂłj amor w zasadzie nigdy nie dziaÂłaÂł za dobrze, a teraz jest praktycznie sztywny, na szosie to niczemu nie przeszkadza, jednak na nierĂłwnej szutrowej drodze juÂż jakieÂś tÂłumienie drgaĂą by siĂŞ przydaÂło - trzeba bĂŞdzie nad tym pomyÂśleĂŚ.