|
W ramach wyrabiania formy przed rowerowymi wakacjami na Mazurach wybra³em siê z ¿on¹ na wycieczkê dooko³a Jeziora Dobczyckiego. Do Dobczyc pojechaliœmy samochodem, zaparkowaliœmy na rynku i ruszyliœmy na trasê. Na pocz¹tek podjechaliœmy sobie pod ruiny zamku bardzo stron¹ ulic¹ Kazimierza Wielkiego, ¿ona krêci³a ostro i pad³a dopiero 100 metrów przed bram¹ wejœciow¹. Obejrzeliœmy zamek i skansen z zewn¹trz, poogl¹daliœmy widoki z zamkowego wzgórza i ju¿ chcieliœmy jechaÌ dalej, ruszam a tu w tylnym kole flak. Zatrzymaliœmy siê cieniu obok koœcio³a znajduj¹cego siê w murach dawnego zamku i szybko wymieni³em oponê i ruszyliœmy dalej w kierunku na Kornatkê. Mimo i¿ by³o jeszcze przed 11 to ju¿ by³o strasznie gor¹co a tu jazda pod górkê. Przyznam szczerze, ¿e s¹dzi³em ¿e czeka nas tylko jeden ciê¿ki podjazd do Kornatki w³aœnie a potem ju¿ bêdziemy jechaÌ brzegiem jeziora. Krêc¹c powoli osi¹gnêliœmy szczyt w Kornatce na wysokoœci oko³o 350 metrów npm, potem nast¹pi³ zjazd ale ju¿ po chwili znowu jechaliœmy pod górê, dwie hopki i znowu byliœmy na 350 metrach. Dalej by³ d³ugi wspania³y zjazd, na którym zjechaliœmy na 276 m npm, ale ju¿ po chwili stan¹³ przed nami ciê¿ki podjazd w miejscowoœci Brzezowa - 2,6 km i 119 metrów przewy¿szenia, œrednie nachylenie 4,4%. Na tym podjeŸdzie podziwialiœmy widok na znajduj¹cy siê na przeciwleg³ym brzegu zamek i zaporê w Dobczycach. Z pewnymi problemami osi¹gnêliœmy jednak szczyt na wysokoœci prawie 400 m npm i popêdziliœmy w dó³ do Drogini - ten odcinek tylko w przeciwnym kierunku pokonywali chyba kolarze podczas Mistrzostw Polski Juniorów, które odby³y siê niedawno w³aœnie w Dobczycach, gdy¿ na asfalcie by³o sporo napisów dopinguj¹cych kolarzy. Tu¿ za koœcio³em w Drogini stan¹³ przed nami kolejny podjazd, by³o ju¿ ko³o po³udnia i grza³o niemi³osiernie, podjazd ten mimo i¿ ³atwiejszy od poprzedniego sprawi³, ¿e moja ¿ona musia³a kawa³ek podprowadziÌ rower, ale ju¿ po chwili pêdziliœmy w dó³, na skrzy¿
waniu skrĂŞciliÂśmy na Osieczany i po prawie 16 km mĂŞczÂącej gĂłrskiej przeprawy z ktĂłrÂą moja Âżona poradziÂła sobie dzielnie, zaczĂŞÂła siĂŞ w koĂącu w miarĂŞ Âłatwa jazda. Za Osieczanami odbiliÂśmy w ulicĂŞ ZdrojowÂą, ktĂłrÂą dojechaliÂśmy na Zarabie w MyÂślenicach..
Po mêcz¹cej jeŸdzie - 23 km i 380 metrów przewy¿szenia, rozbiliœmy siê w cieniu nad Rab¹. Ludzi na rzek¹ mnóstwo, wiêkszoœÌ brodzi³a w p³ytkiej (po kostki) Rabie, niektórzy siê opalali, a jeszcze inni jak my po prostu odpoczywali w cieniu. Przy okazji odpoczynku nad rzek¹, mieliœmy okazjê wypróbowaÌ kupion¹ w Decathlonie matê - sprawdzi³a siê dobrze, ja lekko siê och³odzi³em w rzece, zjedliœmy po zapiekance i po jakiœ 2 godzinach stwierdziliœmy, ¿e wracamy - tym razem g³ówn¹ drog¹ 967, ¿e trochê ograniczyÌ trudnoœci w postaci ciê¿kich podjazdów. Pierwotnie plany by³y trochê inne, ja planowa³em nawet podjazd pod górê Che³m, myœla³em, ¿e ¿ona bêdzie w tym czasie odpoczywaÌ na pla¿y, albo mo¿e pojedzie na górê wyci¹giem, ale straszny upa³ ostudzi³ nasze plany. WracaÌ pierwotnie, mieliœmy t¹ sam¹ drog¹, ale okaza³a siê ona strasznie trudna i uznaliœmy, ¿e jednak pojedziemy drog¹ g³ówn¹. Na pocz¹tek jednak odwiedziliœmy jeszcze malowniczy rynek w Myœlenicach, zjedliœmy lody i ruszyliœmy w drogê. Na pocz¹tek przez Myœlenice ulic¹ Kazimierza Wielkiego, a potem ju¿ drog¹ 967. Tu¿ za Myœlenicami droga prowadzi mocno pod górê, na szczêœcie przy jezdni jest chodnik, na nieszczêœcie ten chodnik zrobiono w formie niewysokich schodków. Jazda po takie nawierzchni jeszcze pod górê jest ciê¿ka, ale uznaliœmy, ¿e bêdzie to mimo wszystko bezpieczniejsze ni¿ podje¿d¿anie szos¹. Prawie 2 km podjazd na œrednie nachylenie powy¿ej 5%, wiêc by³o ciê¿ko ale jakoœ osi¹gnêliœmy szczyt. Po drodze do Dobczyc czeka³y nas jeszcze dwa podjazdy na szczêœcie ju¿ sporo ³atwiejsze i to pokonywane bo asfalcie (bo chodnika ju¿ nie by³o). Na koniec zjazd do Dobczyc, gdzie na parkingu przed koœcio³em zamknêliœmy 40 km pêtlê.
MĂłj licznik pokazaÂł wiĂŞkszy dystans, ale jeÂździÂłem rowerem jeszcze do sklepu i po jedzenie w czasie pobytu nad RabÂą w MyÂślenicach.
Wycieczka fajna, choĂŚ trasa trudna a upaÂł wrĂŞcz straszny. Odcinek do MyÂślenic zmĂŞczyÂł nas strasznie, odcinek g³ównÂą drogÂą do Dobczyc byÂł krĂłtszy i w sumie duÂżo Âłatwiejszy, ale ze wzglĂŞdu na spory ruch samochodĂłw zdecydowanie mniej przyjemny. Moja Âżona miaÂła, ze dwa momenty kryzysu, ale w sumie z tÂą ciĂŞÂżka trasÂą poradziÂła sobie wzorowo - to dobry prognostyk przed zbliÂżajÂącymi siĂŞ wakacjami na Mazurach. Zamierzamy przejechaĂŚ z IÂławy przez Grunwald, Szczytno nad Wielkie Jeziora Mazurskie, objechaĂŚ jeziora i skoĂączyĂŚ wycieczkĂŞ gdzie pewnie w KĂŞtrzynie skÂąd wrĂłcimy pociÂągiem. Taki jest plan, jak bĂŞdzie zobaczymy, zapowiadajÂą upaÂły w gwaÂłtownymi burzami, ktĂłre mam nadzieje nas ominÂą. Ruszamy we czwartek - relacja po powrocie na mojej stronie:) >>> Rozwiñ ca³y tekst
>>> Zwiñ tekst
Dobczyce - Kornatka - Brzezowa - Droginia - Osieczany - MyÂślenice (Zarabie) - Rynek - BorzĂŞta - BrzÂączowice - Stojowice - Dobczyce
Dystans: 42,66 km |
Czas: 3:12:36 |
Średnia prędkość: 13,29 km/h
Data: 2012-07-01 | >>> więcej wiadomości na bikestats
|