Rano pojechaÂłem do NiepoÂłomic zobaczyĂŚ Pola ChwaÂły w NiepoÂłomicach, miaÂłem teÂż wracaĂŚ rowerem ale coÂś mi wypadÂło i musiaÂłem jechaĂŚ do domu samochodem. Po poÂłudniu przyjechaÂłem jeszcze raz do NiepoÂłomic samochodem i tym razem zwiedziliÂśmy obozy wojskowe i przejechaliÂśmy siĂŞ rowerem na dawnÂą KrakowiankĂŞ coÂś przekÂąsiĂŚ. W sumie rano pokonaÂłem 19,16 km ze ÂśredniÂą prĂŞdkoÂściÂą 23 km/h a po poÂłudniu jeszcze jakieÂś 3 km.
Z domu wyjechaÂłem o 8:30, mocna jazda do CheÂłmu potem zjazd do drogi nr 4, kawaÂłek jazdy poboczem drogi krajowej i skrĂŞt na szutrĂłwkĂŞ w kierunku Targowiska, tu jechaÂłem bardzo powoli bo sakwie miaÂłem lustrzankĂŞ i nie chciaÂłem jej za bardzo przetrzepaĂŚ. Potem przez Targowisko, KÂłaj, SzarĂłw i ÂścieÂżkÂą rowerowÂą wzdÂłuÂż drogi nr 75 do NiepoÂłomice. Do rynku dojechaÂłem okoÂło 9:10, przerwa na kawĂŞ u kolegi a potem jazda do domu moich rodzicĂłw (tego odcinka nie ma Âśladzie GPS). Plan byÂł taki, Âże koÂło 11 wrĂłcĂŞ na rynek i pĂłjdĂŞ oglÂądaĂŚ obozy wojskowe i rycerskie rozbite w okolicach zamku. Niestety sytuacja awaryjna i szybki powrĂłt do ÂŁapczycy samochodem z kolegÂą. OkoÂło 14 wrĂłciÂłem juÂż swoim autem i razem ÂżonÂą zrobiliÂśmy krĂłtkÂą rundkĂŞ na rowerze a potem zaparkowaliÂśmy nasze maszyny na rynku i poszliÂśmy oglÂądaĂŚ obozy. KrĂłtka fotorelacja w galerii.
Po wszystkim powrót do domu ju¿ samochodem. Wycieczka nie do koùca siê uda³a, zwiedzanie obozów w ramach Pól Chwa³y by³o te¿ ekspresowe. W porównaniu z rokiem ubieg³ym na rynku pojawi³y siê kramy z jedzeniem i gad¿etami militarnymi z ró¿nych okresów. Jeœli chodzi o same obozy to wiele z nich widzia³em po raz kolejny, by³o ich te¿ chyba odrobinê mniej ni¿ w roku ubieg³ym.