Przed startem do drugiego etapu poczyniliœmy szereg analiz na którym to miejscu mo¿emy skoùczyÌ. Od razu za³o¿y³em ¿e w formule z narzucon¹ kolejnoœci¹ punktów ciê¿ko nam bêdzie wygraÌ z MIXem Enduro 69, bardzo chcia³em zakoùczyÌ rywalizacjê w po³owie tabeli (na min 13 miejscu), wiêc nie mogliœmy traciÌ wiêcej ni¿ 7 minut do dru¿yny z pozycji 14, ale wszystkie za³o¿enia mia³a zweryfikowaÌ trasa. Zgodnie z regulaminem mieliœmy stratê do lidera mniejsz¹ ni¿ godzina, wiêc powinniœmy startowaÌ startem handicapowym, ale organizatorzy zmienili zasady i w rezultacie o 9:30 mieliœmy ruszyÌ startem masowym. ¯eby walczyÌ o wysokie miejsca do przynajmniej punktu 2 mieliœmy trzymaÌ tempo grupy. Krzysiek ju¿ przed startem mówi³, ¿e mo¿e pojechaÌ gorzej ni¿ dzieù wczeœniej - myœla³em, ¿e trochê przesadza ale mimo wszystko bra³em te¿ pod uwagê, ¿e mo¿emy doœÌ znacznie spaœÌ w klasyfikacji.
Ruszyliœmy o 9:30, przejazd przez miasto i za koœcio³em skrêt w prawo, kolejne dwa kilometry coraz mocniej pod górê. Po starcie chcia³em trzymaÌ tempo MIXa Enduro 69, ale od razu zobaczy³em, ¿e Krzysiek raczej nie da rady tak jechaÌ, gdy zacz¹³ siê ostry podjazd szutrem zostaliœmy doœÌ daleko z tylu. Potem na dodatek wraz z kilkoma ekipami nadrobiliœmy kilkaset metrów i spadliœmy na koniec du¿ej grupy. Na szczêœcie dla nas droga przez las to mega piaskownica i nikt za daleko nam nie uciek³. Tu¿ przed punktem czêœÌ ekip pojecha³a na oko³o, my pojechaliœmy dobrze i na punkcie byliœmy na dobrym miejscu razem z MIXem Enduro 69. Po klepniêciu punktu wróciliœmy na szerok¹ szutrówkê i popêdziliœmy dalej. Niestety Krzysiek trochê zostawa³ i czeœÌ ekip w tym MIX Enduro69 nam uciek³. Droga przez las by³a doœÌ d³uga i gdy w koùcu wypadliœmy na asfalt poczu³em siê o wiele lepiej. Do punktu drugiego jechaliœmy w wiêkszoœci drog¹ asfaltow¹, tu¿ przed punktem minê³a nas ekipa ma³olata ale rozpêdu przejecha³a punkt znajduj¹cy siê jakieœ 100 metrów od asfaltu. My znowu pojechaliœmy dobrze i znowu podskoczyliœmy o kilka miejsc. W tym miejscu chcia³em siê kawa³ek wróciÌ i jechaÌ asfaltem ale Krzysiek przekona³ mnie do drogi przez las - tym razem by³ to z³y wybór, ale z kilkoma ekipami pojechaliœmy w³aœnie t¹ drog¹, na samym koùcu znowu pojechaliœmy trochê lepiej ni¿ reszta i znowu zyskaliœmy niewielk¹ przewagê. Niestety na odcinku do Nowego Folwarku znowu wiêkszoœÌ ekip w tym ekipa ma³olata nas wyprzedzi³a. Droga do punktu 3 wiod³a ciê¿k¹ terenow¹ œcie¿k¹ przez pola na dodatek zakoùczon¹ podjazdem, w tym miejscu prawie wszystkie ekipy nas odjecha³y a Krzysiek zaliczy³ mega odciêcie i zacz¹³em siê zastanawiaÌ czy w ogóle pojedziemy dalej. Na szczêœcie kilka chwil odpoczynku na punkcie i Redbull pomóg³ Krzyœkowi czêœciowo odzyskaÌ si³y, wiêc ruszyliœmy do punktu 4.
Po drodze do 4 okaza³o siê, ¿e Krzysiek jednak zdecydowanie nie ma ju¿ si³y, traciliœmy coraz wiêcej, minê³y nas kolejne ekipy i wydawa³o mi siê, ¿e o walce ju¿ nie ma mowy. Na punkcie 4 znajduj¹cym siê w piêknym widokowym miejscu okaza³o siê, ¿e do paru ekip przed nami w tym do ma³olata nie tracimy wcale tak du¿o, ale kilka dru¿yn z ty³u te¿ siê do nas zbli¿y³o. ¯eby dojechaÌ do 5 trzeba by³o pokonaÌ parê kilometrów asfaltem przez las, droga p³aska jak w Puszczy Niepo³omickiej, ale Krzysiek krêci³ z k³opotami. Przed Chwa³owicami zdecydowaliœmy siê jednak jechaÌ skrótem mimo i¿ pierwotnie mieliœmy jechaÌ asfaltem na oko³o. Skrót mimo i¿ po ciê¿kiej drodze chyba pozwoli³ nam trochê nadrobiÌ i gdy wjechaliœmy do lasu w którym znajdowa³ siê punkt 5 nagle nieoczekiwanie zobaczyliœmy kilka ekip które nam wczeœniej uciek³y. Niestety droga przez las do punktu 5 by³a prawie ca³a strasznie piaszczysta, wiêc trochê jad¹c trochê prowadz¹c dotarliœmy do miejsca gdzie nagle punktu szuka³o chyba z 10 ekip w tym dru¿yna ma³olata. My trafiliœmy od razu bo us³yszeliœmy jak ktoœ wo³a, ¿e znalaz³ punkt. Na tym punkcie spotkaliœmy równie¿ lidera trasy klasycznej Mosocznego i jeszcze jednego zawodnika dla których by³ to ju¿ 11 z 12 punktów do zaliczenia. My po podbiciu punktu ruszyliœmy jak reszta dalej przez las do miejscowoœci Pod³ê¿e, droga pocz¹tkowo piaszczysta po chwili przesz³a w asfalt poniewa¿ mieliœmy ma³olata w zasiêgu wzroku to zacz¹³em dopingowaÌ Krzyœka do walki. Po chwili wypadliœmy na drogê powiatow¹ 766, niestety na asfalcie znowu trochê zostaliœmy, ale ci¹gle mieliœmy ma³olata w zasiêgu wzroku. Po dwóch kilometrach powiatówk¹ zobaczyliœmy jak ekipy skrêcaj¹ w prawo i atakuj¹ punkt 6 po³o¿ony na szczycie wzgórza (291 m npm) najkrótsz¹ drog¹ - œcie¿k¹ przez las. Nie pozosta³o nam nic innego jak zrobiÌ to samo. Droga ta by³a szutrowa, miejscami piaszczysta i bardzo ciê¿ka, Krzysiek mia³ ju¿ ca³kowicie doœÌ ale ci¹gle go pogania³em do przodu. Przed samym punktem pojecha³em do przodu i gdy wpad³em na punkt w³aœnie odje¿d¿a³ ma³olat z ojcem. Odbi³em punkt i po 2 minutach oczekiwania przyjecha³ Krzysiek, poniewa¿ ma³olat by³ jeszcze ci¹gle blisko to pogoni³em Krzyœka od razu dalej bez odpoczynku. Ostatni odcinek do mety rozpocz¹³ siê najpierw piaszczyst¹ œcie¿k¹ a póŸniej ostrym szutrowym zjazdem do Piùczowa, poniewa¿ œcie¿ek by³o kilka to dwa razy zastanawia³em siê czy jedziemy dobrze, gdybym tego nie robi³ to pewnie nie dalibyœmy za daleko odjechaÌ ma³olatowi. Niestety jednak na tym odcinku straciliœmy kilka chwil i mimo bardzo mocnego finiszu ulicami Piùczowa przyjechaliœmy prawie 4 minuty za ekip¹ ma³olata co oznacza³o, ¿e w ca³ej imprezie przegrywamy o 30 sekund.
Na mecie drugie etapu byliœmy dru¿yn¹ nr 14, ale w generalce minê³a nas tylko ekipa Enduro69 i ekipa ma³olata, doœÌ niespodziewanie my musieliœmy min¹Ì kogoœ z przodu bo zakoùczyliœmy rywalizacjê na 10 miejscu.
Krzysiek przyjechaÂł na metĂŞ skrajnie zmĂŞczony, ale mimo to trzeba go pochwaliĂŚ za walkĂŞ. DobrÂą pozycjĂŞ 2 dnia zawdziĂŞczamy jednak przede wszystkim dobrej nawigacji, ktĂłra pozwoliÂła nam nie straciĂŚ za wiele mimo stosunkowo sÂłabej jazdy na tle innych ekip.
Gdy zobaczy³em wyniki nast¹pi³ ma³y szok o 30 sekund przegraliœmy 9 miejsce z ekip¹ ojciec + ma³olat. MIX Enduro69 wsadzi³ nam drugiego dnia prawie 15 minut i w generalce prawie 13, ale prawdziwy szok jest za nami. Obroniliœmy miejsce w pierwszej 10 o 2 sekundy przed XBOX 360 (po pierwszym dniu mieliœmy 14:40 przewagi) i o równ¹ minutê przed teamem Compass (mieliœmy przewagê 15:55). Kolejne miejsce ju¿ z wiêksz¹ strat¹ choÌ i tu traciliœmy 2 dnia: 5:20 (ekipa AA), dalej ró¿nica jest ju¿ du¿a 20 i 35 minut ró¿nicy. Dobrze, ¿e walczyliœmy do samego koùca bo jak nic mogliœmy byÌ 2-3 pozycje ni¿ej. Z dru¿yn, które pierwszego dnia by³y przed nami coœ zawali³ miejscowy team Grusza Piùczów bo spad³ a¿ na 17 miejsce.
Na koniec kilka s³ów podsumowania: zawody po raz pierwszy o kiedy startujê zosta³y rozegrane przy piêknej i s³onecznej pogodzie oraz wysokiej temperaturze, pewnym problemem by³ tylko doœÌ mocny wiatr pierwszego dnia zawodów, ale w porównaniu z pogod¹ na wczeœniejszych edycjach i tak by³o rewelacyjnie. Teren Ponidzia po którym jeŸdziliœmy by³ o wiele ³atwiejszy ni¿ ten w Gródku czy Olkuszu, pewnym problemem by³y tylko piaszczyste przecinki w lasach. Organizacja zawodów bardzo dobra, nocleg te¿ w porz¹dku przynajmniej nasz bo ci co mieszkali w biurze zawodów to trochê narzekali. Niestety w porównaniu z poprzednimi edycjami praktycznie nic nie otrzymaliœmy od organizatorów, ani mapy Ponidzia, ani wody po zawodach, nawet kie³baski wydawane na wieczornym ognisku by³y strasznie ma³e i tylko przez fakt ¿e przysz³o ma³o osób to dostaliœmy dok³adkê. Wynik który osi¹gnêliœmy z Krzyœkiem mimo i¿ s³abszy od wyniku z Odysei w Gródku (8 miejsce) moim zdaniem i tak jest zdecydowanie powy¿ej oczekiwaù. Krzysiek trenowa³ ma³o i jego forma nie mog³a byÌ jakaœ rewelacyjna, mimo to przejecha³ ca³¹ trasê w niez³ym czasie. Ja w przeciwieùstwie do edycji z przed roku by³em w bardzo dobrej formie - 3 000 km od pocz¹tku sezonu zrobi³o swoje, mimo i¿ praktycznie nie jeŸdzi³em w terenie. Do tego bardzo dobrze posz³o nam z nawigacj¹, praktycznie przejechaliœmy trasê bezb³êdnie, ani raz nie szukaliœmy punktu i nie b³¹dziliœmy, ze dwa razy mo¿e mo¿na by³o wybraÌ minimalnie lepszy wariant trasy ale w przekroju ca³ej imprezy by³y to najwy¿ej ma³e potkniêcia. Podsumowuj¹c impreza bardzo udana i wynik doskona³y - myœlê ¿e mogê byÌ zadowolony.