Wyprawa Jura 2013 - dzieĂą 3
Rankiem trzeciego dnia wyprawy powita³ nas deszcz, na trasê ruszyliœmy oko³o 8:00, akurat w tym momencie nie pada³o, ale jak wyjechaliœmy z Czêstochowy zaczê³o padaÌ. W deszczu dojechaliœmy do Olsztyna i padaÌ przesta³o. Podczas podjazdu do Biskupic znowu dogoniliœmy deszczow¹ chmurê, podczas postoju pod sklepem w Biskupicach znowu nie pada³o, ale jak ruszyliœmy na ¯arki to zla³o nas ju¿ bardzo mocno. Odcinek do ¯arek pokonaliœmy z Edmundem doœÌ szybkim tempem, koùcówka w ulewie, schowaliœmy siê pod daszek budki z dro¿d¿ówkami na rynku w ¯arkach i czekaliœmy na resztê grupy.
StaliÂśmy tak dobre 30 minut, w tym czasie padaĂŚ praktycznie przestaÂło, a reszty ekipy nie ma. OkazaÂło siĂŞ, Âże pojechali prosto do pobliskiego Sanktuarium w LeÂśniowie i tam na nas czekajÂą. Po kilku minutach byliÂśmy na miejscu, byÂłem caÂły mokry i byÂło mi zimno, wiĂŞc zwiedzanie koÂścioÂła sobie odpuÂściÂłem. Po przerwie ruszyliÂśmy na Kotowice drogÂą nr 792, ja postanowiÂłem jeszcze odwiedziĂŚ cmentarz w ÂŻarkach w poszukiwaniu kwatery wojennej, niestety jej nie znalazÂłem, a Âże nie chciaÂłem Âżeby mi grupa za daleko uciekÂła to ruszyÂłem do Kotowic. Po chwili okazaÂło siĂŞ, Âże wynikÂło pewne zamieszanie, grupa siĂŞ rozdzieliÂła i daleko nie ujechaÂła, wiĂŞc dogoniÂłem wszystkich i ruszyÂłem do przodu z Edmundem. PodjechaliÂśmy do Kotowic i potem ruszyliÂśmy dalej do WÂłodowic, gdzie na rynku zaczekaliÂśmy na resztĂŞ grupy.
Z W³odowic ruszyliœmy na Zawiercie, przejechaliœmy przez dzielnice Kromo³ów i Bzów gdzie dojechaliœmy do szlaku prowadz¹cego szutrow¹ drog¹ przez górkê wprost pod zamek Ogrodzieniec. Droga szutrowa ciê¿ka, mocno przep³ukana przez wodê, ale jakoœ daliœmy radê, potem zjazd i po kilku minutach jedliœmy ju¿ grochówkê na rynku w Podzamczu. Przerwa obiadowa trochê potrwa³a, w miêdzy czasie jakby zaczê³o siê lekko rozpogadzaÌ. Po przerwie ruszyliœmy na Ryczów, tu¿ za Podzamczem na stromym podjeŸdzie osi¹gnêliœmy najwy¿szy punkt naszej wyprawy 462 m npm. Potem seria zjazdów, podjazd w kierunku Z³o¿eùca, znowu zjazd, szutrówka przez Krzywop³oty i postój pod sklepem w Bydlinie. Razem z Edmundem znowu byliœmy przed grup¹, zjedliœmy lody i poczekaliœmy na resztê wycieczki. Na niebie w koùcu pojawi³o siê s³oùce i resztê trasy mieliœmy pokonaÌ ju¿ przy piêknej pogodzie.
W Bydlinie na liczniku mieliœmy 86 km, a do noclegu w Milonka pozostawa³o jeszcze dobre 20 km, wiêc po przerwie ruszyliœmy z Edmundem do przodu. Pagórkowat¹ drog¹ na Wolbrom dojechaliœmy do Kalisia i odbiliœmy na Go³aczewy, po przeciêciu drogi 783 czeka³ nas doœÌ d³ugi i stromy podjazd pod koœció³ w Go³aczewach i potem jeszcze delikatnie pod górê w kierunku Suchej. Do drogi 794 na Kraków zjechaliœmy i nie czekaj¹c na resztê ruszyliœmy ni¹ w kierunku Trzyci¹¿a, droga w zasadzie ca³y czas pod górê, momentami nawet doœÌ ostro. Przejechaliœmy przez Trzyci¹¿ i dalej pod górê a¿ pod koœció³ w Zadro¿u wyjechaliœmy a¿ na 430 m npm, kolejn¹ miejscowoœci¹ by³y Milonki a tu¿ za znakiem by³ nas nocleg. Z Czêstochowy do Milonek pokonaliœmy przesz³o 107 km i 1057 metrów przewy¿szenia mimo to prêdkoœÌ œrednia wynios³a a¿ 19,9 km/h.
Odcinek CzĂŞstochowa - Milonki: 107,26 km; czas: 5:23:15; max: 51,95 km/h; Âśrednia 19,91 km/h
Po trzech dniach jazdy: 301,75 km/h; czas: 15:49:10