Ostatnio coÂś nie bardzo mi siĂŞ chcĂŞ jeÂździĂŚ, przez 2 tygodnie byÂłem na rowerze dwa razy i to na zawodach. DziÂś dzieĂą wolny, ale oczywiÂście od rano laÂło, jednak koÂło 11 zaczĂŞÂło siĂŞ rozpogadzaĂŚ, wiĂŞc koÂło 13 postanowiÂłem, Âże jadĂŞ na rower.
Na pocz¹tek podjazd w kierunku Gdowa, zjazd, szybki przejazd przez Gierczyce i skrêt na pagórkowaty teren przez Nieszkowice Ma³e. Jecha³em mocno i nawet na niewielkich wzniesieniach trochê siê zmêczy³em. Potem wyjecha³em na p³aski teren i przez Stradomkê dojecha³em do D¹browicy. Na mapie wpatrzy³em podjazd przez Las Wieniecki w kierunku Klêczan, t¹ drog¹ nigdy jeszcze nie jecha³em - do tej pory zawsze wybiera³em podjazd przez Wieniec i Jaroszówkê. Zaraz za Zespo³em Szkó³ w D¹browicy, skrêci³em w prawo, przejecha³em obok doœÌ rozleg³ych ogrodów i boisk szkolnych, potem obok jakiegoœ osiedla i rozpocz¹³em podjazd w¹sk¹ drog¹ przez las. Ruch zerowy, asfalt kiepski i droga pn¹c¹ siê coraz mocniej pod górê. Pierwszy odcinek to pojazd na wysokoœÌ 317 m npm (z 226) - ten odcinek koùczy siê na wyp³aszczeniu przy którym jest jakiœ parking, leœniczówka, miejsce do odpoczynku. W tym miejscu zaczyna siê jakiœ rezerwat, s¹ tabliczki z informacjami o wystêpuj¹cych gatunkach drzew. Zrobi³em parê fotek i ruszy³em dalej.
Do tego momentu wszystko by³o idealne, gdy wyjecha³em z domu na niebie zaczê³o pojawiaÌ siê s³oùce, na podjeŸdzie by³o mi nawet trochê gor¹co. Jednak gdy dojecha³em do rezerwatu us³ysza³em g³oœny grzmot, chmur jeszcze nie widzia³em ale ci¹gle by³em w doœÌ gêstym lesie. Stwierdzi³em, ¿e jadê dalej po krótkim wyp³aszczeniu dalej mocno pod górê, ale ju¿ po nowiutkim asfalcie. Po kilku stromych œciankach dojecha³em do drogi Kamyk - Klêczany (361 m npm), skrêci³em w prawo ale po chwili odbi³em jeszcze w lewo w kierunku punktu widokowego przy drodze do Woli Wieruszyckiej. Widok piêkny, ale te¿ w ca³ej okaza³oœci zobaczy³em nadchodz¹c¹ burzê. Mia³em nawet plan wróciÌ przez Wieniec do Stradomki, ale koùcu stwierdzi³em, ¿e raz siê ¿yjê i ruszy³em w dó³ przez Klêczany w kierunku Marszowic. Ju¿ na zjeŸdzie coœ tam kropi³o, porzuci³em wiêc plan terenowego przejazdu do Kopca D¹browskiego w Pierzchowie i ruszy³em do drogi g³ównej 967. Jakieœ 300 metrów przed wyjazdem na drogê zaczê³o padaÌ, w³o¿y³em kurtkê i pêdzê do drogi gdzie znalaz³em przystanek pod którym siê schowa³em.
Przesz³a gwa³towna burza z gradem, ale po chwili padaÌ przesta³o - myœla³em czy nie popêdziÌ drog¹ 967 wprost do domu, ale poniewa¿ na drodze by³o pe³no wody i nie chcia³em byÌ ci¹gle ochlapywany przez pêdz¹ce auta wpad³em na pomys³ przejechania przez NiegowiÌ do Ksi¹¿nic boczn¹ drog¹. Dojecha³em do Niegowici, ale niestety za szybko odbi³em w prawo i po znowu wyl¹dowa³em na drodze 967 tym razem w Pierzchowie a na domiar z³ego znów zaczê³o padaÌ. Zatrzyma³em siê na kolejnym przystanku i czekam tym razem jednak pada³o i grzmia³o bez ustanku. Sta³em tak dobre 30 minut, pogoda nie specjalnie siê poprawia³a a mi zaczê³o robiÌ siê zimno - postanowi³em wiêc jechaÌ. Tym razem ju¿ bez kombinacji drog¹ g³ówn¹. Jecha³em bardzo mocno, pada³o tylko trochê, ale woda z drogi mocno mnie chlapa³a, ju¿ po chwili mia³em ka³u¿e w butach. Za Siedlcem zaczê³y siê podjazdy, cisn¹³em z ca³ej si³y, ale powoli traci³em impet, od Gierczyc zjazd w £apczycy jeszcze raz pod górkê i zjazd do domu.
Rower ca³y mokry, w butach ka³u¿e, koszulka w miarê sucha bo kurtka wy³apa³a deszcz i wodê z ka³u¿. Niestety jazda w takich warunkach to nic mi³ego. Pierwsza czêœÌ wycieczki super udana, druga ju¿ kiepska - jazda g³ówn¹ drog¹ (na szczêœcie dziœ bez specjalnego ruchu) i to jeszcze w takich warunkach do mi³ych nie nale¿y. Pope³ni³em te¿ niestety b³¹d, po pierwszej burzy powinienem od razu jechaÌ g³ówn¹ drog¹ mo¿e bym jakoœ dojecha³ przez ca³kowitym za³amaniem pogody, a tak przez mój objazd zrobi³em 5 km pokonuj¹c mo¿e ze 2 km w kierunku domu, zatrzyma³em siê gdy znowu zaczê³o padaÌ i doczeka³em siê d³ugiej i ulewnej burzy.
Na wieczĂłr pogoda siĂŞ poprawiÂła, niebo siĂŞ rozpogodziÂło i nawet zaczĂŞÂło pojawiaĂŚ siĂŞ sÂłoĂące, szkoda Âże nie wczeÂśniej.